Wydrukuj tę stronę

Jak wymienić piec jeszcze przed sezonem jesienno-zimowym?

napisane czwartek, 12 wrzesień 2019 12:10 Napisał

We wrześniu rozpoczyna się kolejny sezon grzewczy.

Coraz chłodniejsze dni i noce oznaczają konieczność uruchomienia centralnego ogrzewania w naszych domach. To ostatni moment na sprawdzenie stanu instalacji oraz wymianę nieefektywnego i nieekologicznego kotła. Dlaczego modernizacja źródła ciepła jest tak ważna i jak się za nią zabrać?
Według danych Eurostatu blisko 56% Polaków mieszka w domach wolnostojących, szeregowcach i bliźniakachi. Wszystkie te budynki wymagają ogrzewania. Tylko w pełni sprawne, spełniające aktualne normy urządzenia zapewnią mieszkańcom komfort, ciepło i bezpieczeństwo użytkowania. Odpowiedni dobór źródła ciepła i instalacji grzewczej pozwoli także zminimalizować koszty oraz zmniejszyć emisję zanieczyszczeń do atmosfery.

Masz kopciucha – puszczasz pieniądze z dymem

Szacuje się, że aż 3,8 miliona polskich domów ogrzewanych jest kotłem lub piecem węglowymii. Niska emisja, czyli emisja pyłów i szkodliwych gazów na wysokości do 40 m, pochodząca ze spalania paliw w przestarzałych piecach i kotłach istotnie zanieczyszcza powietrze. Kopciuchy, jak określa się je potocznie, nie tylko niekorzystnie wpływają na nasze samopoczucie i zdrowie, ale także przyczyniają się do zmian klimatycznych na świecie. Nieefektywne piece produkują ogromne ilości pyłów zawieszonych PM10 i PM2,5, inne szkodliwe dla zdrowia związki takie jak benzo(alfa)piren oraz znaczne ilości dwutlenku węgla (CO2), odpowiadającego za wzrost średniej temperatury na Ziemi.
Już same argumenty ekologiczne i zdrowotne powinny nas przekonać do stosowania w domach innowacyjnych rozwiązań. Warto jednak wiedzieć, że nowe instalacje są wygodniejsze w obsłudze i dzięki wyższej efektywności prowadzą do zmniejszenia kosztów ogrzewania. – Urządzenia wykonane w przestarzałej technologii generują wielokrotnie więcej pyłów, niż kotły nowej generacji. Instalacja nowego, bardziej wydajnego źródła ogrzewania korzystnie wpływa na koszty eksploatacji. Nowoczesne piece są znacznie efektywniejsze od starych i wykorzystują nawet 90% energii zawartej w paliwie – podkreśla Anna Żyła, Główny Ekolog w Banku Ochrony Środowiska (BOŚ).

Modernizacja z głową

Wymianę źródła ciepła warto rozważnie zaplanować. W pierwszej kolejności należy przeprowadzić ocenę energetyczną budynku, czyli wyliczyć jego zapotrzebowanie na ciepło, uzależnione m.in. od rodzaju ocieplenia oraz powierzchni nieruchomości. Szacunki można wykonać samodzielnie za pomocą dostępnych w internecie kalkulatorów, ale ostateczną decyzję warto podjąć przy wsparciu specjalisty. Następny krok to wybór najefektywniejszej metody dostosowanej do potrzeb naszego domu. Dostępne są nowoczesne piece na ekogroszek, olej opałowy, kotły gazowe, a także ogrzewanie elektryczne. Istnieją też rozwiązania wykorzystujące odnawialne źródła energii, takie jak kolektory słoneczne i pompy ciepła.
Ostatnim etapem przygotowań jest sprawdzenie możliwości sfinansowania modernizacji lub wymiany źródła ciepła. – Wymianę starych pieców i kotłów dofinansowują m.in. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz fundusze wojewódzkie w ramach programu Czyste Powietrze. Co więcej, od 2019 roku istnieje możliwość skorzystania z ulgi termomodernizacyjnej. Inwestycje ekologicznie są chętnie kredytowane np. przez Bank Ochrony Środowiska, który posiada pożyczki dedykowane termomodernizacji czy innym rozwiązaniom służącym poprawie jakości powietrza. Z kolei klienci PGNiG mogą skorzystać ze wsparcia przy wymianie starego kotła na gazowy – dodaje Anna Żyła.
W zależności od wybranego sposobu finansowania, przed przystąpieniem do realizacji należy dopełnić niezbędnych formalności takich jak złożenie wniosku o pożyczkę lub dotację. Konieczne jest też zgłoszenie wymiany pieca albo kotła do odpowiedniego organu administracji architektoniczno-budowlanej. Modernizację najlepiej przeprowadzić przy wsparciu firmy lub odpowiednio wyszkolonego montera. Zdarza się, że producenci w pakiecie z urządzeniem zapewniają montaż w dowolnie wybranym terminie. Z reguły sama wymiana trwa jeden dzień. W bardziej skomplikowanych przypadkach może przedłużyć się do kilku dni.
Nie odkładajmy modernizacji instalacji do ostatniej chwili – nawet jeśli temperatury pozwalają nam zapomnieć o zbliżającym się sezonie grzewczym i zimowym smogu. Zwłaszcza, że źródła finansowania są łatwo i szybko dostępne.

Nadesłane do redakcji